musisz zobaczyć
  • Loading

Noworodek w wanience na oddziale. Szpital się tłumaczy

W miniony piątek (16 czerwca) sieć obiegło zdjęcie przedstawiające salę obserwacyjną noworodków w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku. Na fotografii widać, że jedno z dzieci leży w plastikowej wanience umieszczonej na parapecie. Łudziliśmy się, że to prowokacja. Mamy oficjalny komentarz rzecznika szpitala.

"W związku z informacją umieszczoną w mediach społecznościowych, która poruszyła wielu internautów z regionu i Polski, SP ZOZ Wojewódzki Szpital Zespolony im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku przekazuje swoje stanowisko.

W środę, 14 czerwca br. do naszego szpitala zgłosiło się wyjątkowo dużo rodzących. Lekarz dyżurny mając świadomość chwilowego braku miejsc (przygotowywane były wypisy), zdecydował jednak o przyjęciu pacjentki do szpitala, kierując się stanem zdrowia matki i dziecka, które miało przyjść na świat. Niestety, cześć planowanych do wypisu pacjentek nie mogło jeszcze opuścić szpitala, a wieczorem rozpoczęły się kolejne porody. Jedno z nowonarodzonych dzieci zostało przeniesione do sali obserwacyjnej o wzmożonym nadzorze personelu, by tam poczekać na zakończenie procesu dezynfekcji łóżeczka noworodkowego.

Personel oddziału nie mając żadnego innego łóżeczka w tym czasie, zdecydował o położeniu dziecka w niemowlęcej wanience. Była to sytuacja incydentalna, która jednak nie powinna się zdarzyć i za którą dyrektor szpitala osobiście przeprosił mamę małego pacjenta. (zachowano pisownię oryginalną – przyp. red.)" - czytamy w oświadczeniu.

foto- facebook

źródło: parenting.pl;