Co z tą Łomżą?

„W związku z wieloma dziwnymi posunięciami obecnego Prezydenta Miasta Łomża, narażającymi na dodatkowe koszty osobowe i rzeczowe, proszę o zainteresowanie się kosztami, sposobami oraz uzasadnieniem zatrudniania pracowników w Urzędzie Miejskim w Łomży.

 


Treść listu:
„W związku z wieloma dziwnymi posunięciami obecnego Prezydenta Miasta Łomża, narażającymi na dodatkowe koszty osobowe i rzeczowe, proszę o zainteresowanie się kosztami, sposobami oraz uzasadnieniem zatrudniania pracowników w Urzędzie Miejskim w Łomży. Obecna zmiana struktury powoduje wręcz uzasadnienie dodatkowego zatrudnienia. Proszę się zorientować, ile osób zostało zatrudnionych od czasu objęcia urzędu tj. od grudnia 2014 r do 31 lipca 2015 r. i jaki to jest koszt, ile osób będzie zatrudnionych od 1 sierpnia br. tj. po wejściu nowej struktury i jaki to koszt.
Na jakiej podstawie omija się przepisy o zatrudnieniu i stwarza stanowiska tzw. pomocy administracyjnej, gdzie zatrudnia się bez żadnych konkursów. Pracownicy ci są zbędni w Urzędzie, nie można im powierzyć stanowisk urzędniczych, nie mogą wykonywać czynności przewidzianych do realizacji przez Urząd.
Jest Pan w komisji ds. szukania oszczędności, a jako Radny nie reaguje na bezsensowne zatrudnianie. Wielu moich znajomych pracujących tam jest rozczarowanych taką postawą.
Z uzyskanych informacji od pracowników wynika wielka skala nepotyzmu i kumoterstwa. Można by wiele jeszcze napisać, myślę, że znajdzie Pan sposób na ujawnienie skali tego zjawiska i poniesionych dotychczas nieuzasadnionych kosztów z tym związanych. Od czego są w końcu sesje rady miejskiej. To radni patrzą na ręce prezydenta i przyczyniają się do takiego lub innego działania. No chyba, że mają w tym wspólny interes, co zresztą widać po wielu przykładach, choćby ostatnie awanse radnych czy też małżonka radnej. A ustawa o samorządzie gminy w Art. 24f. ust.2. coś mówi: ""Radni i ich małżonkowie oraz małżonkowie wójtów, zastępców wójtów, sekretarzy gminy, skarbników gminy, kierowników jednostek organizacyjnych gminy oraz osób zarządzających i członków organów zarządzających gminnymi osobami prawnymi nie mogą być członkami władz zarządzających lub kontrolnych i rewizyjnych ani pełnomocnikami spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby. Wybór lub powołanie tych osób na te funkcje są z mocy prawa nieważne."
http://xlomza.pl/1616-marek-olbrys-dyrektorem-mpgkim
Na oficjalnej stronie BIP Urzędu nie ma informacji o wygranym konkursie.
To nie jest zastanawiające? Pozdrawiam i powodzenia w walce z wiatrakami - Irek W.”

Moja odpowiedź:

Szanowny Panie,
Szczerze dziękuję za przesłany mi list, w którym daje Pan wyraz swojej troski o bieg spraw samorządowych w naszym mieście. Odbieram ten list także jako dowód (ograniczonego ale jednak) zaufania do mnie jako Radnego. Niestety, moje odczucia w poruszonych dziedzinach daleko nie odbiegają od tego, co zechciał Pan wyartykułować. Postaram się jednak przedstawić Panu podejmowane przeze mnie działania w celu ograniczenia negatywnych skutków zagrożeń, czy wręcz systemowej w naszym ustroju prawnym patologii władzy.
Jako inżynier, odniosę się do Pana uwag w formie punktów:
1. Koszty finansowe i zakres zmian osobowych związanych z reorganizacją Urzędu Miejskiego jest i będzie przedmiotem mojej bacznej obserwacji, z jednoczesnym upublicznieniem wszelkich znanych mi faktów i liczb. Nie jest do deklaracja spowodowana Pańskim listem, gdyż dokładnie dziś, w czasie pobytu w Ratuszu, zasygnalizowałem paniom Skarbnik oraz Sekretarz konieczność przedstawienia Radzie Miejskiej oraz szerokiej opinii publicznej konkretnej, szczegółowej analizy stanu przed, w trakcie oraz po reorganizacji, w odniesieniu do liczby zatrudnionych osób, struktury zatrudnienia (w tym pomocy administracyjnych), a także finansowego obrazu przeprowadzanych zmian. O sporządzenie takiej informacji zwrócę się oficjalnie do Pana Prezydenta. Analiza taka powinna być przedmiotem jednego z najbliższych posiedzeń zespołu ds. racjonalizacji wydatków bieżących. Jednocześnie zapewniam Pana, że sprawa ta będzie szczegółowo analizowana i rozliczona przy zmianach budżetu na rok 2015 oraz konstruowaniu kolejnych budżetów. Na marginesie informuję, że w ramach ww. zespołu uzgodniliśmy konieczność zredukowania wydatków bieżących o 5-7%, przy czym tempo i struktura niezbędnych „cięć” będzie przedmiotem szczegółowej analizy prowadzonej z udziałem zainteresowanych podmiotów. Muszę także zasygnalizować obiektywny fakt, że w celu redukcji personelu trzeba wcześniej ponieść dość znaczne koszty odpraw (a często także obligatoryjnych nagród jubileuszowych. Dokładne rozliczenie zobowiązuję się upublicznić niezwłocznie po jego otrzymaniu.
2. Nie pierwszy raz spotykam się z zarzutem panoszenia się w naszym mieście kumoterstwa i nepotyzmu. Obawiam się, że „ nie ma dymu bez ognia”. Szczerze mówiąc, nie posiadam skutecznych narzędzi do monitorowania tego zjawiska. Jedynym skutecznym sposobem zwalczania tej patologii jest włączenie do działania tzw. niezależnej opinii publicznej. Nie muszę chyba udowadniać jak jest to zaniedbane pole w naszym życiu publicznym. W małomiasteczkowym klimacie powiązań i zależności nie ma zbyt wielu odważnych do nagłaśniania bulwersujących przypadków. W poprzedniej kadencji takim „biczem bożym” podejrzanych moralnie powiązań była obecna Pani Przewodnicząca Rady. Wypada zapytać, czy jej ówczesna czujność nie uległa przypadkiem stępieniu wskutek oddziaływania promieni „władzy”. Ze swojej strony także spróbuję stawiać pytania w tej kwestii i upubliczniać odpowiedzi (między innymi poprzez publikator WPROST dostępny w lokalnej witrynie www.xlomza.pl. Proszę nie odbierać tego jako mojego wykrętu, ale naprawdę nie mam nawyku grzebania w czyichś drzewach genealogicznych. Nie przejdę jednak obojętnie wobec oczywistych, zasygnalizowanych gdziekolwiek faktów.
3. Bardzo jest mi przykro słuchać sugestii dot. zmowy milczenia Radnych w sprawach protekcjonizmu, nepotyzmu i kolesiostwa. Nie jest moja specjalnością uprawianie takich praktyk. Zawsze, na każdym zajmowanym stanowisku, starałem się promować ludzi kompetentnych, dynamicznych i zaangażowanych. Priorytetem zawsze były kompetencje i zdolności. Nie mogę jednak wprost zaprzeczyć postawionemu przez Pana zarzutowi, bo przejrzystość w tej dziedzinie jest ograniczona. Będę jednak starał się reagować zgodnie z duchem i literą mojego ślubowania jako Radnego. Zacytowany pakiet artykułów „antykorupcyjnych” jest, niestety, bardzo ułomny. Ustawodawca zabrania pełnienia funkcji radnego osobom związanym z władzami spółek miejskich, nie ograniczając jednak takiej możliwości w przypadku kierowników jednostek bezpośrednio podległych miastu, w szczególności w zakresie stanowienia budżetu. Tak więc, prawnie dozwolone jest wpływanie radnego na warunki organizacyjno-finansowe szkoły lub zakładu budżetowego, w którym dyrektorem jest współmałżonek radnego. Uważam to za kompletny absurd prawny. Niestety, możemy liczyć jedynie na odruchy przyzwoitości zainteresowanych osób, przy czym ja, „w przeciwieństwie do marksistów, w cuda wierzę ale nie liczę na nie”.

Na zakończenie ośmielam się zauważyć, że w naszej odmianie demokracji raczej nie liczy się prawda, słuszność i racja, lecz jedynie arytmetyczna większość gremiów decyzyjnych. Płyną stąd poważne ograniczenia i komplikacje, ale nie zwalnia to nikogo z moralnego obowiązku trzymania się prawdy. Ja także nie czuję się z tego obowiązku zwolniony i staram się dawać temu wyraz. Postępując w tym duchu, uprzejmie Pana informuję, że treść Pańskiego listu oraz mojej odpowiedzi przesyłam do wiadomości Radnych i Pana Prezydenta oraz przesyłam do publikacji pod adresem: http://xlomza.pl/wprost

Z poważaniem,
Tadeusz Zaremba
Radny KWW „Razem dla Łomży”